poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Co Szpak robi w wolnym czasie, jaki mi stosunek do kobiet i... przeczytaj wywiad!

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z wywiadem, przeprowadzonym z Michałem Szpakiem, jeszcze przed zabłyśnięciem w xfactor:


Redakcja:Jesteś młodym, zdolnym człowiekiem; nosisz nietypowe długie włosy. Jak to się stało, że anonimowy chłopak ze wsi Jasł odważył się na występ w wielkim show TVNu?

Michał Szpak:Zupełnie normalnie <śmiech>. Stwierdziłem, że nie chce się nudzić przez kilka kolejnych miesięcy, więc poszedł się sprawdzić i zabawić.

Ale niestety teraz ponosi tego konsekwencje. Tysiące fanek na facebooku, setki odwiedzin profilu na nk, stajesz się coraz bardziej popularny – nie przeszkadza Ci to?

poniekąd do tego dążę, zawsze chciałem osiągnąć taki status… Sprawia mi to przyjemność i w sumie nie robi różnicy.

Popularność, popularnością, a jaki jesteś, gdy zostajesz sam ze sobą?

Jestem spokojny i jednocześnie szalony... Śpiewam przed lustrem, układam ruchy, choreografię i wymyślam stroje. Czasami nawet sprzątam pokój, ba zdarzyło mi się zmyć naczynia. Poza tym, wychodzę na długie spacery i spotykam się ze znajomymi, aby moje życie było wypełnione uśmiechem i szczęściem

A co z kobietami, rozkrzyczana fanka to dobry materiał na stałe?

Nie wiem, możliwe, czas pokaże. Idealnie nadawałaby się, kobieta o ciemnej karnacji, mój ideał. Przy okazji- gorąco pozdrawiam wszystkie kobiety i życzę im szczęścia z okazji Dnia Kobiet!

Kobiety teraz mają swoje święto, Ty zaś masz swoje prywatne. Jak je spędzasz?

Każdą uroczystość świętuje w inny sposób jednak wszystkie pełne są uśmiechu, zabawy, szaleństwa.

Apropos szaleństwa... Doprowadzasz do niego czasem ludzi swoim wizerunkiem, niektórzy twierdzą, że zapuściłeś włosy i stowrzyłeś takiego siebie, bo tak łatwiej zwrócić uwagę, zrobić karierę.

Mój wizerunek to spontaniczność i naturalność. To co ktoś myśli mam gdzieś, ja noszę to wszystko, bo mi się podoba, a nie po to, żeby zwrócić na siebie uwagę.

Wszystkie komentarze przyjmujesz w ten sposób?

Wychodzę, z założenia, że nie ważne co mówią – ważne, że w ogóle mówią< śmiech>.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz